niedziela, 13 kwietnia 2014

"Niezgodna" Veronica Roth

"W dystopijnym Chicago w świecie Beatrice Prior społeczność jest podzielona na pięć odłamów, każda kształcąca konkretną cechę – Prawość (szczerość), Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwagę), Serdeczność (spokój, pokojowe nastawienie) i Erudycja (inteligencję). W wyznaczony dzień każdego roku wszyscy szesnastolatkowie muszą wybrać odłam Chicago, któremu poświęcą się na resztę swojego życia. Beatrice wybiera między pozostaniem z rodziną, a byciem sobą – nie może mieć tych dwóch rzeczy naraz. Więc dokonuje wyboru, który zadziwia wszystkich, nawet ją samą."


Źródło: lubimyczytac.pl



   

   "Niezgodną" czytałam rok temu, wtedy przyciągnął mnie do niej ciekawy opis i pozytywne recenzje. Tym razem był to film, chciałam odświeżyć sobie wydarzenia przed seansem (inną sprawą jest to, że za późno zabrałam się za czytanie i nie skończyłam czytać przed filmem). Jak odebrałam książkę, czytając ją po raz drugi?

"Uznajemy zwyczajne akty męstwa, odwagę, która każe jednej osobie stanąć w obronie drugiej."

   Styl pani Roth jest bardzo prosty, czasami może zbyt prosty, ale mogę jej to wybaczyć w końcu to jej debiut. Autorka opisuje rzeczywistość w bardzo obrazowy sposób, co pozwala z łatwością wyobrazić sobie co dzieje się z Tris i innymi bohaterami. Czytając miałam wrażenie, że obserwuje wydarzenia z boku.
   W "Niezgodnej" nie znajdziecie filozoficznych rad, kwiecistych opisów emocji i wydarzeń, pani Veronica przekazuje wszystkie informacje w jak najprostszy sposób.

"Nie poddam się, niech ten ktoś, kto patrzy na mnie przez kamerę, widzi, że jestem odważna. Ale czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci."

   Bohaterowie nie są nader skomplikowani, może oprócz Cztery, który ma w sobie coś co każe się zastanawiać kim on naprawdę jest. Jednak mimo tego, że postacie są wykreowane w zwyczajny sposób można je polubić. 
   Tris trochę zagubiona szesnastolatka, która stara się nie pokazywać słabości, ale tak naprawdę jest zwykłą dziewczyną ze zwykłymi i nadzwyczajnymi problemami. Mamy też szereg nowicjuszy. Christinę, którą jest wspaniałą przyjaciółką i szczerą do bólu młodą kobietą, jak na Prawą przystało, mamy Ala niestabilnego psychicznie chłopaka, który nie potrafi sobie poradzić z nowicjatem Nieustraszonych, są jeszcze nowicjusze urodzeni jako Nieustraszeni, czyli Uriah, który jest po prostu cudowny ze swoim uśmiechem i otwartym sercem, Marlene, którą pokochałam już na samym początku za jej otwartość i humor.
   Oczywiście w "Niezgodnej" nie może zabraknąć czarnych charakterów, którzy może nie do końca są tacy źli. Przez cały czas miałam wrażenie, że Peter, który daje w kość Tris jest w jakiś sposób zagubiony, że on sam nie do końca wie co robi. Nie mam pojęcia skąd to wrażenie. Jest jeszcze Eric, który robi po prostu to co mu każą, ale który ma w sobie coś okrutnego i przerażającego. Na koniec zostawiam Jeanine, która ogarnięta chorą manią władzy stała się zła. 

"Ci, którzy chcą władzy i ją osiągają, żyją w ciągłym strachu, że ją stracą."

   Pomysł podziału społeczeństwa na frakcje był bardzo ciekawy. Chociaż nie mam pojęcia jak to jest możliwe, aby przyporządkować człowieka do określonej frakcji, w końcu każdy człowiek łączy w sobie wiele cech, to uważam, że pomysł był jak najbardziej trafiony. 
   Przebieg nowicjatu Nieustraszonych był bardzo zaskakujący, na każdym etapie coś mnie dziwiło. A pomysł z krajobrazem strachu? Świetny!
   Z chęcią dowiedziałabym się jak wyglądał nowicjat w innych frakcjach, więc liczę na to, że pani Roth jakoś zaspokoi moją ciekawość i zdradzi to w jakimś wywiadzie albo w dodatkowej książce.
   Oczywiście to, że Tris jest Niezgodną nie było dla mnie zaskoczeniem i podejrzewam, że żadnego czytelnika to nie zdziwiło. Pomysł z Niezgodnymi też bardzo mi się podobał, bo w ten sposób autorka pokazała, że mimo wszystko nie można określić człowieka jednoznacznie, każdy z nas łączy w sobie wiele cech.


"Frakcja ponad krwią"

   "Niezgodną" polecam każdemu kto chce miło spędzić wieczór, nie nudząc się, bo książka pani Roth naładowana jest akcją. Pani Roth jak na debiutantkę spisała się dobrze. Nie było idealnie, ale też nie było beznadziejnie.

Moja ocena: 7/10 

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Rekord 2014, Klucznik, Serie na starcie 2014, Dystopie 2014 

11 komentarzy:

  1. Książka według mnie jest wspaniała i jestem bardzo ciekawa kolejnych tomów i oczywiście filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, muszę się w końcu zabrać za to!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tom drugi - sama nie wiem jak to się stało :) Z jednej strony bardzo mnie ciekawi ta książka, z drugiej... nie bardzo :) Zobaczymy, jak ją przyjmę, jak przeczytam :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale pewnie to zmienię bo mam w planach wybrać się na film, a przecież "Najpierw książka, potem film" :)

    Zapraszam do mnie: http://kulturka-maialis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy zupełnie inaczej ocenia tę książkę i już mam mętlik w głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książke napewno przeczyam....jak juz ją znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością pragnę cię poinformować, że zostałaś zgłoszona do Liebster Blog Award. Więcej informacji: http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2014/04/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzięłam dziś udział w konkursie, w którym można wygrać Niezgodną :D może mi się poszczęści :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przeczytałam wszystko co tylko się dało i miało związek z Niezgodną, mogę powiedzieć że kolejne tomy przynoszą masę odpowiedzi i światła na poprzednie wydarzenia oraz jeszcze więcej pytań ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie ,że Ci się tak spodobała , bo leży na mojej półce i kiedy skończę trylogię "Dotyk Julii " mam zamiar się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń